ŻUŁAWY 2010 - ARCHITEKTURA

18 lutego 2010 - Architektura.

Kolejne spotkanie z cyklu „Żuławy 2010” odbyło się w ten czwartek w pięknych wnętrzach Ratusza Staromiejskiego w Gdańsku. Tematem tego spotkania była architektura żuławska. Sala Mieszczańska znowu pękała w szwach. Nie dość, że wszystkie miejsca były zajęte, to jeszcze większa, niż miesiąc temu, liczba osób wysłuchała wykładów na stojąco.

W holu znowu można było nabyć po cenach promocyjnych wydawnictwa dotyczące Żuław. Poza albumem Marka Opitza i Piotra Sosnowskiego „Delta Wisły. Krajobraz dla konesera” można było również nabyć monografie gmin i wsi żuławskich, świeżo wydaną książkę o historii Żuław Gdańskich autorstwa pani Józefy Krośnickiej oraz wiele, wiele innych pozycji. Tym razem wybór był tak duży, że wiele osób wychodziło ze spotkania uginając się pod ciężarem materiałów.

Fot. Anna Walczak.

Również tym razem prelegentów było trzech: Jerzy Domino, Marek Opitz oraz Grzegorz Gola.

Pierwszy zabrał głos dr Jerzy Domino wprowadzając słuchaczy w świat żuławskiej architektury. Przedstawił typy budynków mieszkalnych i gospodarczych. Opisał techniki budowy domów ich historię i zakres występowania na Żuławach. Opowiadał również o detalach zdobniczych, a nawet kolorach stosowanych do upiększania domów.

Osobnym wątkiem były dwory, będące rzadkim zjawiskiem na terenie Żuław. Zobaczyliśmy archiwalne zdjęcia przedstawiające dwory żuławskie w zestawieniu ze współczesnymi zdjęciami najczęściej ruin tych obiektów.

Była też mowa o charakterystycznych dla krajobrazu żuławskiego domach podcieniowych, ich klasyfikacji, budowie, występowaniu i przemijaniu. To ostatnie na przykładzie domu w Żuławkach. Jerzy Domino mówił o zastosowaniu podcienia i jego ewolucji na przestrzeni wieków.

Nie mogło zabraknąć też tematu zagród holenderskich z zabudowaniami [dom mieszkalny - stodoła - obora] połączonymi w układzie prostym, kątowym lub krzyżowym.

Cały wykład był bogato ilustrowany slajdami.

Fot. Anna Walczak.

Nastepnie Grzegorz Gola zaprezentował bardzo ciekawe wystąpienie na temat Pogotowia Konserwatorskiego. Omówił działania Pogotowia pokazując liczne przykłady. Przedstawił ludzi, którzy starają się ratować niewątpliwe dziedzictwo kulturalne jakim są zabytkowe domy, czy wiatraki. Ale nie tylko o budynkach była mowa. Pan Grzegorz wspomniał również między innymi o dzwonie z kościoła w Cedrach Wielkich, który, stojąc na schodach kościoła w Lubece służy obecnie jako... popielniczka. Trwają działania mające na celu sprowadzenie tego dzwonu do Cedrów. Jednym z ciekawych przykładów interwencji Pogotowia było sprowadzenie do Nowego Dworu bogatego niemieckojęzycznego księgozbioru o tematyce gdańskiej i żuławskiej, który został przekazany przez właściciela.

Kolejny prelegent - Marek Opitz przedstawił niezwykle ciekawą opowieść o tym jak to pewien dom z podpasłęckich Jelonek przywędrował do Cyganka. Wysłuchaliśmy opowieści o tym jak człowiek zakochał się w domu, jak powracał do niego wielokrotnie, wreszcie o tym jak zabrał go w rodzinne strony. Tym sposobem, pozostawiając pustkę w miejscu gdzie dom ten stał od dwustu lat, ocalił go przed ruiną i zapomnieniem. Zobaczyliśmy kolejne etapy demontażu domu oraz ponownego montażu, poznaliśmy historie z nim związane oraz liczne zdjęcia. Pan Marek opowiadał o ludziach biorących udział w przedsięwzięciu i deklarował podzielenie się wiedzą i doświadczeniem z innymi, którym przyszedłby do głowy podobny pomysł. Na stronie Marka Opitza można poczytać o historii domu i zobaczyć wiele ciekawych zdjęć.

Dom Marka Opitza. Stan z lipca 2009.

Tłem dla wykładów była wystawa „Tradycyjny dom żuławski - niedocenione piękno” [materiały z wystawy zamieszczone są w publikacji pt. „Domy żuławskie. W poszukiwaniu zagubionej tradycji budownictwa”]...

Fot. Anna Walczak.

...oraz ekspozycja drewnianych detali architektonicznych i cegieł z odciśniętymi śladami zwierząt i ludzi. Można było obejrzeć fragmenty ocalonych zdobień laubzekinowych, drewniane elementy konstrukcyjne, czy jedyną zachowaną okiennicę z domu „jelonkowego”. Na starych cegłach odnalazłem odciski rąk ludzkich, racicy [koziej?], łapy psa i kota, a nawet ślad dżdżownicy.

W Gabinecie Burmistrza wyświetlane były prezentacje multimedialne „Architektura Delty Wisły” i „Zima 2010” autorstwa Magdy Pannert i Ewy Cichockiej.

Fot. Anna Walczak.

Główna, oficjalna część spotkania zakończyła się około godziny 19.00, ale wielu spośród słuchaczy ciężko było, tak po prostu wyjść i udać się do domu. Impreza ta była bowiem kolejną okazją do spotkania znajomych, nie rzadko z odległych miejsc. Znajomych, których spotyka się raz, dwa razy na miesiąc, a na codzień rozmawia się z nimi za pomocą listów. Dlatego kolejna godzina upłynęła na rozmowach, na planowaniu kolejnych spotkań, na wymianie materiałów i poznawaniu nowych pasjonatów Żuław.

Krajobraz

Do Góry

Woda

Palczewo
Drewnica
Ostaszewo
Wikrowo
Drewnica

2009-