WĘDRÓWKI ROWEROWE

21 marca 2016 - Każde pokolenie odejdzie w cień [Kaszuby]

Wybrałem się w rejon, który, jak dotąd, pozostawał poza moimi zainteresowaniami. Nie wiem dlaczego Lębork wydawał mi się bardzo odległy, mimo, że jest w tej samej odległości [po torach] od Gdańska, co Elbląg, z którego startowałem niejednokrotnie.



01 października 2015 - Na wersalskim pograniczu [Ziemia Kwidzyńska]

Granica, której dziś kilka razy dotknę została wytyczona podczas kończącej Wojnę Światową paryskiej konferencji pokojowej trwającej od 18 stycznia 1919 roku do 21 stycznia 1920 roku. W konferencji brało udział 27 zwycięskich państw łącznie z reprezentacją Polski w osobach Ignacego Paderewskiego i Romana Dmowskiego, a zawarty podczas jej trwania Traktat Wersalski podpisali 28 czerwca 1919 roku przedstawiciele państw Ententy oraz Niemcy.

29 sierpnia 2015 - Warmiński Salon Łazienek [Warmia]

Byłem na Żuławach, byłem na Wysoczyźnie Elbląskiej, byłem w Pogezanii, byłem na Mazurach i na Suwalszczyźnie i wcale się nie chwalę. Jeśli spojrzeć na mapę to pozostała w całym tym moim bywaniu jedna biała plama - Warmia. Wprawdzie zahaczyłem o nią podczas wędrówki „Pierwsza wizyta u Dohnów”, ale to było zaledwie muśnięcie. Nadszedł czas by nadrobić tę zaległość. Ruszamy na Warmię.

21 czerwca 2015 - Wiata przyjacielem turysty. [Wielkie Żuławy Malborskie]

Dziś jest nie tylko najdłuższy dzień w roku, ale również drugi dzień weekendu otwartych dni zabytków żuławskich. Postanowiłem potraktować te fakty jako pretekst do przejechania się po Wielkich Żuławach Malborskich. Wprawdzie z repertuaru dni otwartych wybrałem jeden tylko obiekt, ale za to dwa inne sam sobie otworzyłem. Poza tym odwiedziłem kilka bardzo ciekawych miejsc, o których do niedawna nie miałem pojęcia.

18 maja 2015 - Kraina zarośli [Pogezania]

Pogezania (prus: Paugudian - kraj porośnięty zaroślami). Dla większości osób to niewiele mówiąca nazwa, mimo, iż Warmia, czy Mazury już owszem. Pruska kraina plemienna - Pogezania to wąski pas pagórkowatej ziemi, graniczący na zachodzie, na Zalewie Drużnieńskim [późniejszym jeziorze Drużno] i rzece Dzierzgoń z Pomezanią, a na wschodzie, na rzece Pasłęka z Warmią, przez długie stulecia znajdujący się we władaniu pruskiego plemienia Pogezan.

16 kwietnia 2015 - Walichnowski zygzak [Dolina Dolnej Wisły]

Kto czytał, ten wie, że pod koniec wędrówki „W Krainie Deszczowców” po przejechaniu w deszczu 70 kilometrów odgrażałem się: „My tu jeszcze wrócimy... ze Słońcem!”. Pięć lat później nadejszła wiekopomna chwila. Wprawdzie wróciłem sam. Wprawdzie zmodyfikowałem nieco trasę. Wprawdzie jechałem z północy na południe, odwrotnie niż poprzednio. Jednak wróciłem i odkryłem wiele nowych miejsc. Warto wracać w te same rejony. Dzięki temu można je lepiej poznać.

03 listopada 2014 - Dolina Milczących Kamieni [Dolina Dolnej Wisły]

Dawno już zaplanowałem wycieczkę ostatnim, niepoznanym jeszcze odcinkiem lewobrzeżnej części Doliny Dolnej Wisły. Wyciągnąłem ów plan z archiwum, dopracowałem i nie pozostawało nic innego jak ruszać na Nizinę Sartowicko-Nowską, bo tak właśnie nazywa się ta część doliny.
         Więcej przemawiało przeciwko tej wędrówce niż za nią. Po pierwsze prognozy pogody nie wróżyły specjalnie dobrze.

07 września 2014 - Druga wizyta u Dohnów [Pogezania]

Zgodnie z zapowiedziami sprzed pięciu miesięcy wybrałem się ponownie na dawne ziemie Pogezan w poszukiwaniu śladów bytności rodziny zu Dohna rezydującej tutaj od II połowy XV wieku. Ślady te w postaci ruin pałaców, kaplic i folwarków stały się pretekstem do kolejnej wspaniałej przygody z historią w tle.
          Dlaczego Pogezania, a nie Powiśle, czy na przykład Mazury :-) pisałem poprzednio, więc nie będę się powtarzał tylko tam odsyłam zainteresowanych.

11 czerwca 2014 - Gdzie anioł spotyka krasnala. [Ż. Elbląskie / Ż. Malborskie]

Po dłuższej nieobecności postanowiłem znów zapuścić się na Żuławy. Wybór padł na okolice między Elblągiem, a Nowym Dworem Gdańskim. Wprawdzie byłem w tym rejonie już trzykrotnie, ale nadal wydaje mi się on nieodkryty. Tym razem chciałem zobaczyć kilka obiektów mi nieznanych oraz kilka, które już widziałem, jednak z innej strony, w innym świetle i z innym stanem umysłu. Ale zacznijmy od początku...

12 kwietnia 2014 - Pierwsza wizyta u Dohnów [Pogezania / Warmia]

Wędrówka przez dawne ziemie plemion Pogezan i Warmów śladami członków rodu zu Dohna rezydującego tutaj od II połowy XV wieku.
          Pogezania nazywana przez krótki okres po podboju krzyżackim Hockerlandią lub Hoggerlandią od legendarnego wodza Pogezan - Hoggo oraz później Oberlandem czyli Prusami Górnymi, dziś kontrowersyjnie zaliczana jest do Powiśla.

06 stycznia 2014 - Ale kanał! [Pogezania]

Nie wytrzymałem. Następna wędrówka miała mieć miejsce za jakieś trzy miesiące. Tymczasem zimy nie ma, za oknem wiosna na przemian z jesienią, a rower aż rwie się do drogi. Dodatkowo jest ochotnik styczniasięniebojący. Ruszamy!
     Postanowiłem zrealizować wrześniowy plan rekonesansu remontowanych pochylni na Kanale Elbląskim. Zamierzałem oczywiście przy okazji zobaczyć kilka ciekawych obiektów z mojej długiej Listy Obiektów Godnych Odwiedzenia.

08 października 2013 - Łoże z baldachimem [Żuławy Gdańskie]

Wędrując wzrokiem po satelitarnej mapie Żuław Gdańskich natknąłem się na nieznany mi obiekt na polu między Pszczółkami, a Miłobądzem Małym. Szybki wywiad z wujkiem i ciocią przekonał mnie, że jest to coś wartego odwiedzenia, co w połączeniu z zapotrzebowaniem na krótką wycieczkę, zaowocowało podjęciem decyzji o ruszeniu na rekonesans.

08 czerwca 2013 - Bo to zła wieś była! [Dolina Dolnej Wisły]

Już dawno planowałem kontynuację wędrówki po Dolinie Dolnej Wisły [„W krainie deszczowców”]. Realizacja wędrówki ciągle się odwlekała to przez pogodę, to z braku towarzystwa. Na jednym i drugim mi zależało. Po pierwsze chciałem kontynuować poznawanie tego regionu, a nie kultywować tradycję jeżdżenia w deszczu. Po drugie nie uśmiechało mi się siedzieć 3 godziny w pociągu nie mając z kim pogadać.

29 maja 2013 - Kolej na Starą Piłę. [Kaszuby]

W poprzedniej relacji wspominałem kilkakrotnie o Starej Pile, gdzie łączą się dwa stare, nieczynne dzisiaj tory [Pruszcz - Kartuzy (1886) i Wrzeszcz - Stara Piła (1914)] i między innymi o jedynym na tej drugiej trasie moście, którym tory przeprowadzane były przez Radunię w okolicy Niestępowa. Uświadomiłem sobie, że nigdy nie byłem w tych przecież nieodległych mi miejscach. Przyszła więc na nie kolej. Jest to też następna z moich wędrówek związanych z koleją.

22 kwietnia 2013 - Tu, gdzie teraz jest ściernisko... [Żuławy / Powiśle]

...dawniej było torowisko,
a tam, gdzie to kretowisko
wcześniej dworzec stał.


          Wędrówka miała na celu sprawdzenie, czy uda się w terenie odszukać jakiekolwiek ślady dawno zlikwidowanej linii kolejowej Elbląg - Myślice.

13 kwietnia 2013 - Tajemniczy Nogat. [Wielkie Żuławy Malborskie / Powiśle]

Trzecie podejście do „zanogacia” okazało się wreszcie skuteczne. W przeddzień pierwszego terminu [12 lutego] spadł śnieg, realizowałem więc szosowy plan „B” - patrz „Tu spoczywa w Bogu”, drugi termin [16 marca] odwołałem również z przyczyn pogodowych. Za trzecim razem prawie się udało. Dlaczego prawie - o tym potem.

12 lutego 2013 - Tu spoczywa w Bogu. [Wielkie Żuławy Malborskie]

Plan był zupełnie inny i zakładał eksplorację wschodniego brzegu Nogatu. W nocy spadł jednak śnieg i postanowiłem nie zapuszczać się w drogi gruntowe, ścieżki i bezdroża „zanogacia”, lecz wybrać mniej lub bardziej znane mi asfalty Wielkich Żuław Malborskich.
          Przygotowany naprędce plan „B” przewidywał odwiedzenie nieznanych mi wsi południowych Żuław: Lichnów, Lichnówek i Dąbrowy, w których to...

29 września 2012 - Jesiennie rowerem i pieszo. [Wysoczyzna Elbląska]

Wycieczkę po Wysoczyźnie Elbląskiej zaplanowałem tak, by odwiedzić najatrakcyjniejsze miejsca znane mi z opisów regionu, oraz relacji z wędrówek innych osób. Postanowiłem ją zrealizować w oparciu o pieszy Szlak Kopernikowski, czego skutkiem był wyjątkowy charakter wycieczki oraz spore okrojenie planowanej trasy. Wycieczka z „rowerowej z elementami prowadzenia” przerodziła się w „rowerowo-pieszo-wspinaczkową”.

11 lipca 2012 - Gniew Świętego Wojciecha. [Powiśle / Żuławy Elbląskie]

Oddaje Waszym oczom kolejny opis wędrówki pozażuławskiej. Wprawdzie daleko od Żuław mnie nie poniosło, bo kręciłem się na granicy Żuław i Powiśla, ale kluczowe punkty programu wycieczki znajdowały się poza Żuławami.
          Główne cele wędrówki to odwiedzenie i jak się okazało zwiedzenie pięknego dworu Sierakowskich w Waplewie Wielkim obejrzenie ruin powiślańskich holendrów w Ankamatach i Budziszu oraz oddanie hołdu Świętemu Wojciechowi...

14 marca 2012 - W cieniu obwodnicy II. [Żuławy Gdańskie]

Tym razem bardzo krótka wędrówka z Lipiec do Krępca i spowrotem. Celem tej krótkiej wędrówki jest kontrola obejrzenie zmian jakie zaszły w Krępcu. Zmian spowodowanych budową Południowej Obwodnicy Gdańska.
          W nawiązaniu do mojej letniej wędrówki z 2010 roku tę wędrówkę nazwałem w niewyszukany sposób, a rzecz traktuje o tym, jak mieszkańcy Krępca trafili pod most.

07 lipca 2011 - Goniąc kormorany. [Żuławy Szkarpawskie]

Namówiłem znajomego, którego bardziej podniecają zabytki Krainy na Wodzie, aniżeli jej krajobraz, na wycieczkę właśnie krajobrazową. Postanowiliśmy objechać znane skądinąd Piotrowi-wędkarzowi Żuławy Szkarpawskie. Jest to najbardziej na północ wysunięty fragment Wielkiej Żuławy ograniczony na południu dawnym ramieniem ujściowym Wisły - Szkarpawą, na wschodzie Zalewem Wiślanym, na północy Mierzeją Wiślaną, a na zachodzie od 1895 roku Przekopem...

05 lipca 2011 - Pod cieniem ponownie. [Żuławy Gdańskie]

Blisko dwa lata minęły od wędrówki Szlakiem Domów Podcieniowych, którą mimo próby umówienia się z 6 osobami odbyłem sam. Samotne wędrowanie ma dla mnie ogromną zaletę. Tylko wtedy czuję w pełni więź z terenem. Wtedy więcej widzę i pełniej doświadczam. Z drugiej strony, po kilku godzinach samotnej jazdy, człowiek zaczyna gadać sam do siebie. No może nie każdy, ja jednak owszem i to, co dziwne, w trzeciej osobie. Wtedy właśnie pożądane jest towarzystwo.

11 czerwca 2011 - Terra Nova. [Żuławy Elbląskie / Małe Żuławy Malborskie]

Postanowiłem zwiedzić najmłodszy fragment najmłodszego regionu w naszym kraju. Udało mi się namówić dwóch kolegów na tę wędrówkę. Samotrzeć przemierzyłem Nową Ziemię wyłonioną z wody niespełna 300 lat temu, będącą w całości zabytkiem oraz świadectwem kunsztu i ogromnej pracy dawnych budowniczych. Złowieszcze wizje synoptyków z Instytutu Magii Guseł i Wróżb na szczęście nie sprawdziły się i wędrówkę...

11 maja 2011 - Suplement do Świętej. [Wielkie Żuławy Malborskie]

Cele wędrówki, zaplanowanej jako uzupełnienie spływu Świętą, były trzy: zobaczenie Nowego Stawu z lądu, eksploracja [poważne słowo] okolic zamku w Laskach oraz dodatkowo [w oderwaniu od Świętej] obejrzenie cmentarza w Pordenowie po renowacji. Tytuł taki sobie - taka sobie też relacja. Nie to, żeby było nudno, ale w związku z tym, że trasa częściowo pokrywa się ze spływem sprzed miesiąca i tam wykorzystałem kilka zdjęć, traktuję ją nie jako...

19 kwietnia 2011 - Horyzont zdarzeń. [Żuławy Gdańskie]

W dniu swych urodzin wybrałem się na kilkugodzinną wędrówkę po Żuławach Gdańskich. Plan tej krótkiej przejażdżki przewidywał odwiedzenie Wiśliny, Wocław i może Miłocina. I tak też się to odbyło, tyle, że później zobaczyłem na horyzoncie Cedry Wielkie, następnie Trutnowy, później Osice i tak dalej, i tak dalej. Ostatecznie krótka przejażdżka stała się konkretną wędrówką.
Zrozumiałem, że dla mnie minięcie granicy Żuław to jak przekroczenie...

23 marca 2011 - Trzy Rzeki. [Wielkie Żuławy Malborskie]

Wędrówka rowerowa po południowych krańcach Żuław, po ziemi zamkniętej dwoma rzekami: Wisłą od zachodu i Nogatem od wschodu oraz przeciętej na wskroś trzecią - Świętą rzeką. Wędrówka w poszukiwaniu źródeł Świętej, napisów na cegłach i kości przodków.


01 lipca 2010 - W cieniu obwodnicy. [Żuławy Gdańskie]

Krótka wędrówka z Gdańska do Przejazdowa i stamtąd przez Dzięwięć Włók do Krępca i dalej przez Święty Wojciech i Lipce do Gdańska.




27 marca 2010 - W Krainie Deszczowców. [Dolina Dolnej Wisły]

Wybraliśmy się na rowerową wycieczkę Szlakiem Dolnej Wisły. Pogoda była. Mój dziadek mawiał, że pogoda jest zawsze. Czasem jednak jest inna niż byśmy chcieli. Tak też było i tym razem. Wbrew jednak przeciwnościom i kaprysom aury, wyposażeni w kurtki, pokrowce i inne mniej lub bardziej nieprzemakalne gadżety oraz duuużą dawkę świetnego humoru ruszyliśmy na szlak...

20 sierpnia 2009 - Z biegiem Wisły. [Powiśle / Wielkie Żuławy Malborskie]

Planowo miała to być 100-kilometrowa wędrówka Szlakiem Nadwiślańskim ze Sztumu do Mikoszewa wraz z powrotem do Gdańska po przedostaniu się na lewy brzeg Wisły promem. Jednak już na pierwszych metrach wprowadziłem „ulepszenia”, które wpłynęły na kształt i charakter całej wędrówki. Dzięki tym zmianom zobaczyłem bardzo ciekawe miejsca w gminie Sztum i Ryjewo kosztem skrócenia wędrówki o znane mi i bliższe terytorialnie...

25 lipca 2009 - Szlakiem Domów Podcieniowych. [Żuławy Gdańskie]

Chyba najbardziej charakterystycznym obiektem achitektonicznym Żuław [po śmierci wiatraków] jest dom podcieniowy. Postanowiłem objechać wszystkie znane mi domy podcieniowe Żuław Gdańskich. Takie Tour de Podcień...



26 kwietnia 2009 - Śladami mennonitów. [Żuławy Elbląskie / Małe Żuławy Malborskie]

Wycieczka rowerowa z Elbląga [PKP] wzdłuż zachodniego brzegu jeziora Drużno szlakiem św. Wojciecha. Następnie przez co ciekawsze miejsca południowych Żuław Elbląskich do Gronowa Elbląskiego [PKP] i dodatkowo [decyzja w ostatniej chwili] do Fiszewa [PKP].

23 maja 2008 - Do źródeł Motławy. [Żuławy Gdańskie / Kociewie]

Wycieczka rowerowa od ujścia Motławy przez Żuławy Gdańskie do jeziora Rokickiego, w którym Motława zaczyna swój bieg.




Do Góry

 

Wróć

Palczewo
Drewnica
Ostaszewo
Wikrowo
Drewnica

2009-