WĘDRÓWKI POZAŻUŁAWSKIE...

...czyli czego szuka miłośnik Żuław poza deltą Wisły?

Wiele spośród moich wędrówek odbywa się po żuławskiej ziemi. Nie oznacza to jednak, że nie wybieram się w inne miejsca. Owszem czasami zdradzam Żuławy, wypuszczając się w inne rejony. Zawsze jednak tam gdzie jadę szukam skrawków historii. Historii zawartej w opisach, opowieściach, czy legendach, ale również historii w postaci śladów materialnych.

 

Czytaj

Postanowiłem zamieścić tutaj rozdział poświęcony moim wędrówkom pozażuławskim. Opisywać tu będę, z mojego punktu widzenia warte opisania spacery, wypady całodniowe oraz dłuższe wyjazdy w gronie rodziny i/lub znajomych odbywające się w istotnej części poza Żuławami. Powtarzają się tu opisy z rozdziału Wędrówki żuławskie, opisy tych wędrówek, które odbywają się na pograniczu Żuław i najczęściej Powiśla. Jedyną wspólną cechą wszystkich tych opisów jest moja osoba i moje spojrzenie na otaczający świat.

Miłego czytania/oglądania.


21 marca 2016 - Każde pokolenie odejdzie w cień [Kaszuby]

Wybrałem się w rejon, który, jak dotąd, pozostawał poza moimi zainteresowaniami. Nie wiem dlaczego Lębork wydawał mi się bardzo odległy, mimo, że jest w tej samej odległości [po torach] od Gdańska, co Elbląg, z którego startowałem niejednokrotnie.



01 października 2015 - Na wersalskim pograniczu [Ziemia Kwidzyńska]

Granica, której dziś kilka razy dotknę została wytyczona podczas kończącej Wojnę Światową paryskiej konferencji pokojowej trwającej od 18 stycznia 1919 roku do 21 stycznia 1920 roku. W konferencji brało udział 27 zwycięskich państw łącznie z reprezentacją Polski w osobach Ignacego Paderewskiego i Romana Dmowskiego, a zawarty podczas jej trwania Traktat Wersalski podpisali 28 czerwca 1919 roku przedstawiciele państw Ententy oraz Niemcy.

29 sierpnia 2015 - Warmiński Salon Łazienek [Warmia]

Byłem na Żuławach, byłem na Wysoczyźnie Elbląskiej, byłem w Pogezanii, byłem na Mazurach i na Suwalszczyźnie i wcale się nie chwalę. Jeśli spojrzeć na mapę to pozostała w całym tym moim bywaniu jedna biała plama - Warmia. Wprawdzie zahaczyłem o nią podczas wędrówki „Pierwsza wizyta u Dohnów”, ale to było zaledwie muśnięcie. Nadszedł czas by nadrobić tę zaległość. Ruszamy na Warmię.

18 maja 2015 - Kraina zarośli [Pogezania]

Pogezania (prus: Paugudian - kraj porośnięty zaroślami). Dla większości osób to niewiele mówiąca nazwa, mimo, iż Warmia, czy Mazury już owszem. Pruska kraina plemienna - Pogezania to wąski pas pagórkowatej ziemi, graniczący na zachodzie, na Zalewie Drużnieńskim [późniejszym jeziorze Drużno] i rzece Dzierzgoń z Pomezanią, a na wschodzie, na rzece Pasłęka z Warmią, przez długie stulecia znajdujący się we władaniu pruskiego plemienia Pogezan.

16 kwietnia 2015 - Walichnowski zygzak [Dolina Dolnej Wisły]

Kto czytał, ten wie, że pod koniec wędrówki „W Krainie Deszczowców” po przejechaniu w deszczu 70 kilometrów odgrażałem się: „My tu jeszcze wrócimy... ze Słońcem!”. Pięć lat później nadejszła wiekopomna chwila. Wprawdzie wróciłem sam. Wprawdzie zmodyfikowałem nieco trasę. Wprawdzie jechałem z północy na południe, odwrotnie niż poprzednio. Jednak wróciłem i odkryłem wiele nowych miejsc. Warto wracać w te same rejony. Dzięki temu można je lepiej poznać.

03 listopada 2014 - Dolina Milczących Kamieni [Dolina Dolnej Wisły]

Dawno już zaplanowałem wycieczkę ostatnim, niepoznanym jeszcze odcinkiem lewobrzeżnej części Doliny Dolnej Wisły. Wyciągnąłem ów plan z archiwum, dopracowałem i nie pozostawało nic innego jak ruszać na Nizinę Sartowicko-Nowską, bo tak właśnie nazywa się ta część doliny.
         Więcej przemawiało przeciwko tej wędrówce niż za nią. Po pierwsze prognozy pogody nie wróżyły specjalnie dobrze.

07 września 2014 - Druga wizyta u Dohnów [Pogezania]

Zgodnie z zapowiedziami sprzed pięciu miesięcy wybrałem się ponownie na dawne ziemie Pogezan w poszukiwaniu śladów bytności rodziny zu Dohna rezydującej tutaj od II połowy XV wieku. Ślady te w postaci ruin pałaców, kaplic i folwarków stały się pretekstem do kolejnej wspaniałej przygody z historią w tle.
       Dlaczego Pogezania, a nie Powiśle, czy na przykład Mazury :-) pisałem poprzednio, więc nie będę się powtarzał tylko tam odsyłam zainteresowanych.

12 kwietnia 2014 - Pierwsza wizyta u Dohnów [Pogezania / Warmia]

Wędrówka przez dawne ziemie plemion Pogezan i Warmów śladami członków rodu zu Dohna rezydującego tutaj od II połowy XV wieku.
          Pogezania nazywana przez krótki okres po podboju krzyżackim Hockerlandią lub Hoggerlandią od legendarnego wodza Pogezan - Hoggo oraz później Oberlandem czyli Prusami Górnymi, dziś kontrowersyjnie zaliczana jest do Powiśla.

06 stycznia 2014 - Ale kanał! [Pogezania]

Nie wytrzymałem. Następna wędrówka miała mieć miejsce za jakieś trzy miesiące. Tymczasem zimy nie ma, za oknem wiosna na przemian z jesienią, a rower aż rwie się do drogi. Dodatkowo jest ochotnik styczniasięniebojący. Ruszamy!
     Postanowiłem zrealizować wrześniowy plan rekonesansu remontowanych pochylni na Kanale Elbląskim. Zamierzałem oczywiście przy okazji zobaczyć kilka ciekawych obiektów z mojej długiej Listy Obiektów Godnych Odwiedzenia.

08 czerwca 2013 - Bo to zła wieś była! [Dolina Dolnej Wisły]

Już dawno planowałem kontynuację wędrówki po Dolinie Dolnej Wisły [„W krainie deszczowców”]. Realizacja wędrówki ciągle się odwlekała to przez pogodę, to z braku towarzystwa. Na jednym i drugim mi zależało. Po pierwsze chciałem kontynuować poznawanie tego regionu, a nie kultywować tradycję jeżdżenia w deszczu. Po drugie nie uśmiechało mi się siedzieć 3 godziny w pociągu nie mając z kim pogadać.

29 maja 2013 - Kolej na Starą Piłę. [Kaszuby]

W poprzedniej relacji wspominałem kilkakrotnie o Starej Pile, gdzie łączą się dwa stare, nieczynne dzisiaj tory [Pruszcz - Kartuzy (1886) i Wrzeszcz - Stara Piła (1914)] i między innymi o jedynym na tej drugiej trasie moście, którym tory przeprowadzane były przez Radunię w okolicy Niestępowa. Uświadomiłem sobie, że nigdy nie byłem w tych przecież nieodległych mi miejscach. Przyszła więc na nie kolej. Jest to też następna z moich wędrówek związanych z koleją.

01 maja 2013 - Po torze, po torze, po torze, przez most. [Gdańsk]

Sporo ostatnio się mówi na temat Pomorskiej Kolei Metropolitalnej i reaktywacji tak zwanej „kokoszkowskiej” linii kolejowej. Kilka wizyt w okresie luty - marzec na dawno nie odwiedzanej linii uświadomiło mi, że nie tylko się o tym mówi, ale prace idą pełną parą. W połowie marca zgodnie pomyśleliśmy z Agnieszką, że to ostatnia szansa na obejrzenie i uwiecznienie wiaduktów na tej niemal stuletniej linii kolejowej.

22 kwietnia 2013 - Tu, gdzie teraz jest ściernisko... [Żuławy / Powiśle]

...dawniej było torowisko,
a tam, gdzie to kretowisko
wcześniej dworzec stał.


          Wędrówka miała na celu sprawdzenie, czy uda się w terenie odszukać jakiekolwiek ślady dawno zlikwidowanej linii kolejowej Elbląg - Myślice.

13 kwietnia 2013 - Tajemniczy Nogat. [Wielkie Żuławy Malborskie / Powiśle]

Trzecie podejście do „zanogacia” okazało się wreszcie skuteczne. W przeddzień pierwszego terminu [12 lutego] spadł śnieg, realizowałem więc szosowy plan „B” - patrz „Tu spoczywa w Bogu”, drugi termin [16 marca] odwołałem również z przyczyn pogodowych. Za trzecim razem prawie się udało. Dlaczego prawie - o tym potem.

29 września 2012 - Jesiennie rowerem i pieszo. [Wysoczyzna Elbląska]

Wycieczkę po Wysoczyźnie Elbląskiej zaplanowałem tak, by odwiedzić najatrakcyjniejsze miejsca znane mi z opisów regionu, oraz relacji z wędrówek innych osób. Postanowiłem ją zrealizować w oparciu o pieszy Szlak Kopernikowski, czego skutkiem był wyjątkowy charakter wycieczki oraz spore okrojenie planowanej trasy. Wycieczka z „rowerowej z elementami prowadzenia” przerodziła się w „rowerowo-pieszo-wspinaczkową”.

11 lipca 2012 - Gniew Świętego Wojciecha. [Powiśle / Żuławy Elbląskie]

Oddaje Waszym oczom kolejny opis wędrówki pozażuławskiej. Wprawdzie daleko od Żuław mnie nie poniosło, bo kręciłem się na granicy Żuław i Powiśla, ale kluczowe punkty programu wycieczki znajdowały się poza Żuławami.
          Główne cele wędrówki to odwiedzenie i jak się okazało zwiedzenie pięknego dworu Sierakowskich w Waplewie Wielkim obejrzenie ruin powiślańskich holendrów w Ankamatach i Budziszu oraz oddanie hołdu Świętemu Wojciechowi...

27 marca 2010 - W Krainie Deszczowców. [Dolina Dolnej Wisły]

Wybraliśmy się na rowerową wycieczkę Szlakiem Dolnej Wisły. Pogoda była. Mój dziadek mawiał, że pogoda jest zawsze. Czasem jednak jest inna niż byśmy chcieli. Tak też było i tym razem. Wbrew jednak przeciwnościom i kaprysom aury, wyposażeni w kurtki, pokrowce i inne mniej lub bardziej nieprzemakalne gadżety oraz duuużą dawkę świetnego humoru ruszyliśmy na szlak...

 

Do Góry

 

Palczewo
Drewnica
Ostaszewo
Wikrowo
Drewnica

2009-