Kalendarz ♦ Aktualności ♦  ♦ Księga Gości ♦ Newsletter
          

JESIENNA WYSOCZYZNA rowerem i pieszo

Wycieczkę po Wysoczyźnie Elbląskiej zaplanowałem tak, by odwiedzić najatrakcyjniejsze miejsca znane mi z opisów regionu, oraz relacji z wędrówek innych osób. Postanowiłem ją zrealizować w oparciu o pieszy Szlak Kopernikowski, czego skutkiem był wyjątkowy charakter wycieczki oraz spore okrojenie planowanej trasy. Wycieczka z „rowerowej z elementami prowadzenia” przerodziła się w „rowerowo-pieszo-wspinaczkową”. Ale i tak było świetnie i jeszcze tam wrócimy. Tym razem stricte rowerowo.

To nie była „zwykła” wycieczka rowerowa, z czym bez wątpienia zgodzą się moi rowerowi towarzysze. Dla mnie była ona niezwykła pod kilkoma względami. Po pierwsze frekwencja. Zapowiedziało się dziewięciu uczestników, zjawiło się pięciu, ale to i tak sporo, patrząc na historię moich wędrówek. Po drugie charakter wycieczki. Trasa opierała się na pieszym Szlaku Kopernikowskim, z czym wiązały się dodatkowe atrakcje. O ile były one spodziewane, o tyle ich skala trochę mnie zaskoczyła. Po trzecie od dwóch miesięcy nie siedziałem na rowerze, co zaowocowało zaskoczeniem głównie tej części mnie, która ma bezpośredni kontakt z siodełkiem. Swoją drogą zauważyłem, że od pewnego czasu nawet krótka przerwa w jeżdżeniu powoduje szybki spadek kondycji. Poza tym wolniej idzie mi jej odbudowanie. Słyszałem, że to kwestia wieku. I chyba muszę się zgodzić. W XX wieku to byłoby nie do pomyślenia.

Migawka z wycieczki.


Relacja przeniesiona na stronę
NaKole.net

Bezpośredni link do relacji:
www.nakole.net/w_20120929.php

Zapraszam

Palczewo
Drewnica
Ostaszewo
Wikrowo
Drewnica

2009-